Na wczorajszej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Dębicy po raz trzeci podjęto wniosek Mariusza Szewczyka o obniżenie jego wynagrodzenia. Tym razem zaproponował 6-procentowe zmniejszenie, jednak pensja burmistrza pozostaje bez zmian.

Poprzednie dwie próby obniżenia wynagrodzenia burmistrza również były nieudane. Zdaniem radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości zaproponowana obniżka była zbyt niska i została uznana za chwyt marketingowy.

Ponieważ sprawa została podjęta pod obrady już po raz trzeci, radna klubu „Porozumienie” Renata Barszcz złożyła wniosek formalny o zamkniecie dyskusji. Zanim doszło do głosowania zastępca przewodniczącego Mateusz Kutrzeba zaapelował do burmistrza w imieniu radnych klubu PiS, aby „spotkać się pośrodku” między 6-procentową obniżką proponowaną przez włodarza miasta, a 15-procentową proponowaną przez radnych. Mariusz Szewczyk jednak nie przystał na tę propozycję.

Jeszcze przed głosowaniem przewodniczący rady Mateusz Cebula dodał:

6% marketingowe, symboliczne, głosujemy wniosek formalny. Państwo zawsze tutaj się wzburzali, świeczki niemal palili, że nie wiem, demokracja jest niszczona, bo nie można dyskutować, teraz sami tę dyskusję chcecie uciąć, rozumiem, zapraszamy do współpracy.

Wniosek formalny został przyjęty stosunkiem głosów 11 do 9, Mateusz Kutrzeba się wstrzymał.

Po nim nastąpiło głosowanie nad uchwałą, w którym przeciw zagłosowało 11 radnych, a 10 radnych z klubu PiS wstrzymało się od głosu.

Skwitował to Mateusz Cebula słowami: – Nawet radni pana burmistrza nie przychylili się do jego prośby. 10 osób nie głosowało, bo my w takiej farsie 6% brać udziału nie zamierzaliśmy.

Tym samym pensja burmistrza Dębicy Mariusza Szewczyka nadal pozostaje bez zmian.

Całość obrad do obejrzenia [LINK]

Fot. Mariusz Szewczyk

Udostępnij
Polub nas na Facebooku

subscriber

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.