– Chłopak z Dębicy, który kopał sobie w czwartej lidze. Gość, który talentu miał może ze 20 procent, ale charakterem i zapier… doszedł tam gdzie jest – mówi w rozmowie z Legią Warszawa Artur Jędrzejczyk.

Dębiczanin w tym roku nie pojedzie z reprezentacją na EURO 2020, ale przez wiele lat stanowił o sile kadry. Podobnie jest w warszawskim klubie, w którym zdobył już sześć tytułów mistrza Polski. Po kolejnym Artur Jędrzejczyk zdecydował się na udzielenie szczerego wywiadu mediom Legii Warszawa. Nie zabrakło wspomnień o Dębicy.

Pamiętam jak do Dębicy przyjechała na obóz Pogoń Szczecin z Łukaszem Trałką w składzie. Jako dzieciak oglądałem ich z trybun i mówiłem sobie, że fajnie byłoby zagrać chociaż w II lidze, a tutaj zdobywam szóste mistrzostwo. To zawsze duma i ważna sprawa – mówi Jędrzejczyk.

Cieszę się też z tego, że tutaj trafiłem. Jestem z Dębicy, moim trenerem był m.in. Leszek Pisz, więc od małego w głowie była tylko Legia. Za dzieciaka oglądałem Jacka Zielińskiego, później był jeszcze Tomek Sokołowski – goście z Dębicy trafiali do Legii i to było dla mnie naprawdę wielkie wow. Miałem marzenie, żeby pójść tą samą drogą i ostatecznie udało mi się je spełnić. Może miałem szczęście, może nie, ale koniec końców wygrałem z tym klubem sześć mistrzostw Polski, pięć pucharów, grałem w Europie. Brakuje mi jeszcze tej Ligi Mistrzów. Jeśli w niej zagram wtedy będę mógł powiedzieć, że piłkarsko jestem spełniony – dodaje.

Zagrałem w reprezentacji, zagrałem na Mistrzostwach Europy, zagrałem na Mistrzostwach Świata. Gdyby jeszcze móc dopisać sobie Champions League… no czego ja mogę więcej chcieć? Chłopak z Dębicy, który kopał sobie w czwartej lidze. Gość, który talentu miał może ze 20 procent, ale charakterem i zapier… doszedł tam gdzie jest. Ktoś może powiedzieć, że to śmieszna kariera piłkarzyka. Może i śmieszna, ja sam się śmieję, że my tutaj jesteśmy kopaczami – przyznaje.

Artur Jędrzejczyk w barwach Legii zdobył nie tylko sześć mistrzostw Polski, ale też pięć Pucharów Polski. Dodatkowo zagrał 40 meczów w reprezentacji Polski, zdobywając dla niej trzy bramki.

Pełny wywiad z Dębiczaninem dostępny jest pod tym adresem.

Fot. Legia Warszawa / Mateusz Kostrzewa

Udostępnij
Polub nas na Facebooku

Pksiazek

administrator

Redaktor naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.